5 Września 2010 Niedziela
Start  
APTEKA W PEŁNI INFORMATYCZNA PDF Drukuj Email

          Myśląc o aptece przyszłości myślimy o standardach, które powinny obowiązywać w każdej medycznej placówce.

          Jest to nie tylko nowoczesne podejście do pacjenta związane z opieką farmaceutyczną, ale i z wyposażeniem apteki - i to nie wyłącznie pod kątem technicznym, ale i informatycznej obsługi. Pozostaje pytanie: czy tak właśnie oceniając nasze apteki mamy się czego wstydzić w porównaniu do osiągnięć naszych zachodnich sąsiadów?

Zagraniczny krajobraz

Apteka za granicą nie jest tak często spotykanym obiektem, jak w Polsce. Boom lat 90. zaowocował otworzeniem wielu medycznych placówek w naszym kraju, podczas gdy okres silnego rozwoju aptecznego biznesu w USA czy w Anglii ustabilizował się już wiele lat temu. Dziś zachodnie "Drugstore" przypominają raczej nowoczesne magazyny zapełnione kosmetykami i półkami pełnymi suplementów diety, pomiędzy którymi chodzą zainteresowani zakupem klienci. Oczywiście w każdym z nich jest dobrze nam znany "pierwszy stół" za którym urzęduje farmaceuta, posiadający dostęp do leków na receptę. Tak wygląda typowa, amerykańska apteka w mniejszym miasteczku i także najczęściej w metropolii. Nie znaczy to jednak, że amerykańscy farmaceuci nie stawiają na ultranowoczesne rozwiązania. Można je spotkać w aptekach szpitalnych - prawdziwych, w pełni zinformatyzowanych, perełkach zachodniej farmacji. O takich właśnie supernowoczesnych aptekach szpitalnych mówił w trakcie konferencji "Aspekty teleinformatyczne zaopatrzenia szpitali w produkty lecznicze i wyroby medyczne" zorganizowanej przez Centrum Promocji Informatyki ("Gazeta Farmaceutyczna" objęła kongres swoim patronatem medialnym), profesor Jarosław J. Fedorowski, nauczyciel akademicki University of Vermont College of Medicine i prezes Europejskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Medycznych.

- W typowym szpitalu amerykańskim, o zasiągu powiatowym, funkcjonuje zautomatyzowana i zinformatyzowana apteka szpitalna - mówił prelegent. - Jest to zupełnie nowy standard, w którym nowoczesna technologia komputerowa wydatnie wspomaga pracę farmaceuty. Apteka ewidencjuje bowiem cyfrowo nie tylko wszystkie wchodzące do niej leki, ale również z pomocą zautomatyzowanego systemu odpowiednio je "paczkuje" i znaczy kodami kreskowymi. Jak działa zachodni system? Leki przekazywane są na oddziały, do specjalnych komputerowych stacji dystrybucyjnych, skąd trafiają do pacjentów. System informatyczny szpitala i apteki szpitalnej jest w każdej chwili w stanie określić kto, komu i kiedy podał określoną dawkę leków.
Dodatkowo precyzyjnie liczy on koszty leków na jednego pacjenta. Ponadto system zapewnia zabezpieczenia przed ewentualnymi omyłkami lekarskimi czy pielęgniarskimi.
Rozwiązania dla zamożnych

Niestety, nowoczesne rozwiązania informatyczne są - tak jak wszystko co innowacyjne - dość drogie. - Całość jest bardzo kosztowna - precyzował profesor Fedorowski. - Całkowity budżet apteki (leki kontrolowane przez system, wynagrodzenia dla wykwalifikowanego personelu itd.) wynosi około 18 milionów dolarów. Warto dodać, że owa kwota to około 12 procent budżetu całego szpitala.

Nie porównując nawet powyższej sumy do wartości cenowej typowego, polskiego szpitala dodajmy, że w praktyce można korzystać z rozwiązań połowicznych. Według profesora Fedorowskiego, w typowym brytyjskim szpitalu np. funkcjonującym w systemie Narodowego Serwisu Zdrowia (NHS) działa apteka, która jest zinformatyzowana jedynie w części. Nowe rozwiązania systemowe dotyczą jedynie stanów magazynowych i zamówień. Tu poszczególne leki są dostarczane do apteczek oddziałowych w postaci fabrycznych opakowań, a sama apteka posiada informacje na temat leków wydanych. Nie posiada natomiast dokładnej informacji na temat leków wydanych pacjentom. Także i szpital nie posiada żadnego automatycznego systemu dystrybucji leków. - Budżet angielskiej apteki z tak zastosowanymi rozwiązaniami wynosi dwa miliony funtów, czyli ok. 8 procent budżetu całego szpitala - podsumował prelegent.
Informatyzacja po polsku

A jak wyglądają na tym tle polskie i nowoczesne, szpitalne apteki? Pomimo znacznych różnic budżetowych, polscy farmaceuci wcale nie mają powodu do wstydu. Profesor Fedorowski przytoczył przykład typowego oolskiego szpitala powiatowego, funkcjonującego w oparciu o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Tam także działa apteka z elementami informatycznymi, choć tylko w postaci programów zarządzających stanem magazynowym (czyli podobnie, jak w aptece brytyjskiej). Tu leki są, co prawda, dostarczane na oddziały ręcznie i dostarczane pacjentom przez personel na podstawie zleceń lekarskich wypisanych na papierze. Budżet takiej apteki to ok. 1,4 milionów złotych, co stanowi około 5 procent budżetu całego szpitala.
MARCIN PODLEWSKI

Każdą z zamieszczonych not opracowano na podstawie materiałów prof. Jarosława J. Fedorowskiego

Ile zarabiają pracownicy amerykańskiej apteki? Przy rocznym budżecie apteki wynoszącym 18 mln USD, 4 miliony przeznaczane są na tzw. koszta osobowe. Dwudziestu jeden farmaceutów zarabia po 81 tys. USD rocznie a dwudziestu techników - ok. 25 tys. USD. W aptece zatrudnieni są także kierownik, zastępca i dwóch kontrolerów. Rzecz jasna, praca jest rotacyjna. Na dziennej zmianie pracuje pięciu farmaceutów i tyle samo techników.
Techniczny podział amerykańskiej apteki szpitalnej:
- Apteka właściwa
- Apteka podręczna OIOM
- Farmaceuci kliniczni
- Automaty lekowe na oddziałach
Rola zachodniego farmaceuty klinicznego:
- Uczestniczy w wizytach lekarzy na oddziałach intensywnej terapii i opieki i, na życzenie, w innych
- Doradza w kwestii dawkowania, interakcji lekowych oraz działań ubocznych
- Uczestniczy w komisji leków
- Monitoruje błędy w zleceniach
- Monitoruje błędy w realizacji zleceń
- Monitoruje kosztową efektywność 

źródło: www.informacje.farmacja.pl

 

Zmieniony ( 04.08.2010. )
 








PARTNERZY STRONY







Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!




Webdesign by Webmedie.dk Webdesign by Webmedie.dk