REKLAMA
REKLAMA

Korzyści ze stosowania robotów do przygotowywania chemioterapii

Przygotowywanie leków cytostatycznych w dawkach dziennych dla pacjenta, wiąże się ze stałym narażeniem personelu zaangażowanego w przygotowanie i podanie pacjentowi leków.
Narażenie zawodowe przy przygotowaniu chemioterapii

Podstawowym mechanizmem działania leków cytostatycznych jest zaburzenie cyklu komórkowego komórek nowotworowych. Charakteryzują się one szybkim podziałem. W wyniku zaburzenia cyklu komórki dochodzi do jej śmierci. Niestety, chemioterapia nadal nie jest selektywna. Sprawia, że podawane leki zaburzają również cykl komórkowy zdrowych komórek. Doprowadza to do powstania szeregu działań niepożądanych. Z tego powodu zalicza się je do leków mutagennych, teratogennych i rakotwórczych. Na skutki uboczne chemioterapii narażeni są nie tylko pacjenci, ale również personel przygotowujący leki w dawkach dziennych dla pacjenta oraz osoby podające lek choremu.

Jakie jest ryzyko przy przygotowaniu chemioterapii?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi, za przygotowanie chemioterapeutyku w dawce dobowej odpowiedzialny jest magister farmacji zatrudniony w aptece szpitalnej. Dzięki temu sporządzony lek zachowuje wysoką jakość, skuteczność oraz bezpieczeństwo działania. Aby ograniczyć narażenie zawodowe, pracodawca zobowiązany jest zapewnić pracownikowi odpowiednią odzież ochronną. W jej skład wchodzą fartuch, maska ochronna i rękawiczki. Cały proces przygotowywania dawek odbywa się w pomieszczeniu z lożą laminarną. Niestety, pomimo zastosowanych zabezpieczeń, liczne badania potwierdzają obecność metabolitów cytostatyków w moczu personelu fachowego. Dowodzi to, że przygotowywanie leki dostają się do organizmu osoby je sporządzającej. Skutkuje to występowanie biegunek, bólu gardła, zawrotów i bólów głowy, wypadaniem włosów, wysypkami, nudnościami i wymiotami. Przy dłuższym narażeniu istnieje ryzyko zwłóknienia wątroby i uszkodzenia nerek, a także rozwinięcia się białaczki. Nie bez znaczenia jest wpływ cytostatyków na płodność, przebieg ciąży czy rozwój płodu.

Sposoby minimalizacji ryzyka narażenia na leki cytostatyczne

Oprócz ciągłego szkolenia personelu, jak prawidłowo postępować z lekiem cytotoksycznym, zwiększania bezpieczeństwa personelu poprzez stosowanie odpowiedniej, certyfikowanej odzieży ochronnej czy lóż laminarnych a także systemów bezigłowych do sporządzania dawek dziennych, warto zastanowić się nad automatyzacją procesu produkcji chemioterapii. Dostępne są roboty, które zapewniają prawie pełną automatyzację procesu produkcji. Oprócz minimalizacji ryzyka narażenia personelu ograniczamy również ryzyko popełnienia błędu ludzkiego i nieprawidłowo przygotowanej dawki. Zagrożenie związane z bezpośrednim kontaktem z substancją o działaniu antynowotworowym wyraźnie maleje. Systemy robotyczne cechują się automatyzacją procesów przygotowania chemioterapii oraz pełną kontrolą procesu produkcji czy precyzyjnym, pozbawionym ryzyka błędu dawkowaniem leku. Istotny jest fakt, że taka produkcja jest szybsza niż wykonywana ręcznie przez farmaceutę, dzięki czemu zaoszczędzony czas można przeznaczyć na inne zadania pracownika apteki szpitalnej. Dodatkową zaletą używania robota jest zmniejszenie ilości stosowanych rozpuszczalników i substancji dodatkowych. Ponadto dzięki precyzyjnemu dawkowaniu zmniejsza się ilość zużywanej substancji leczniczej. Pozwala to na zoptymalizowanie gospodarki drogim lekiem cytostatycznym.

REKLAMA
REKLAMA

https://apcz.umk.pl/JEHS/article/view/3882/pdf

https://www.termedia.pl/Journal/-3/pdf-7931-1?filename=Leki%20cytostatyczne.pdf

https://www.synektik.com.pl/pl/oferta/onkologia/farmacja-onkologiczna/

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Niestety jedyną przewagą automatów lub półautomatów do cytostatyków jest eliminacja błędu ludzkiego przy wykonaniu preparatu. I udokumentowanie jego wykonania. Przyzwoicie wyszkolony operator zostawia w tyle wszystkie tego typu wynalazki. Dlaczego? Po pierwsze zmiana leku w przypadku automatów to jest zmiana całej aparatury (najczęściej drogiej lub b.drogiej). Po drugie oprócz samego dodania leku trzeba podłączyć worek, zmienić fiolki z lekami, wprowadzić dane... To wszystko zajmuje czas. Po trzecie oszczędność materiałów... Nie wiem, jak robot miałby wyciągnąć z fiolki więcej od operatora... Cytoroboty mogą ułatwić pracę, ale do jego obsługi potrzeba takiego samego zespołu, jak do pracy przy loży. Dodając koszt zakupu robota i akcesoriów, to trzeba bardzo poważnie zastanowić się nad zasadnością takiej inwestycji.
logo